7 września 2015

184.


Dzień sto osiemdziesiąty czwarty.
Kotunia i pierogi.
Bitwa wygrana.

6 września 2015

183.



Dzień sto osiemdziesiąty trzeci. Czyli ma Czubencjusz co chciał.
Bo żyć musi ktoś, by zabić mnie chciał ktoś.

5 września 2015

182.


Dzień sto osiemdziesiąty drugi.
Niespodziewanie. 

4 września 2015

181.


Dzień sto osiemdziesiąty pierwszy.
Bo jakby chciało się być na czas... to i tak najwyraźniej miało się nie być.



3 września 2015

180.


Dzień sto osiemdziesiąty.

Mleko, miód i płatki. (Takie małe kulinarne wspomnienie na dobranoc.)
Ko ko ko.

2 września 2015

179.


Dzień sto siedemdziesiąty dziewiąty.
The eye.

1 września 2015

178.




Dzień sto siedemdziesiąty ósmy.